Anna | Sesja portretowa | Dziewczyna na motorze


Dziewczyna na motorze

Dziewczyna  na motorze na zdjęciach. Ale jak do tego doszło? Z okazji Dnia Kobiet razem z Olą Trzcińską z MakeUp Aleksandra zorganizowałyśmy konkurs na naszych fanpejdżach na Facebooku. Do wygrwnia była sesja zdjęciowa z makijażem. Szczęśliwą zwyciężczynią została Ania.

Wspólnie ustaliłyśmy temat, datę i miejsce sesji i czekałyśmy prawie dwa miesiące na jej zorganizowanie. Aby zapozować przed moim obiektywem Ania przyjechała aż z Bydgoszczy, Ola malowała ją u mnie, w Pruszkowie, a sama sesja odbyć się miała w Grodzisku Mazowieckim. Dlatego dzień musiał być z góry zaplanowany. Oczywiście, jak zawsze nie wszystko poszło zgodnie z planem, bo przygotowania lekko nam się wydłużyły, a po drodze, jak na złość, korki. W Grodzisku spotkałyśmy się z Pawłem z Pracowni Motocyklowej, który udostępnił nam główny rekwizyt do sesji, czyli piękny motocykl Harley Davidson.

Niełatwy początek

Jednak zanim wszyscy dotarliśmy na miejsce, czekaĺ nas istny rajd po ogromnych kałużach i błocie. Nie było łatwo, mój samochod ślizgał się niczym kołyska, chlapał błotem spod kół tak, że nie wiem jakim cudem, ale znalazło się nawet na dachu. Udało się jednak i pozytywnie naładowani wrażeniami z podróży mogliśmy zacząć robić zdjęcia.

Ania nigdy nie brała udziału w profesjonalnej sesji zdjęciowej, ale bardzo szybko odnalazła się w roli modelki i aktywnie ją grała. Ola dzielnie obserwowała wszystko, robiła backstage’owe zdjęcia (żebyśmy miały świadomość jak zabawnie to wszystko wygląda) i poprawiała makijaż w zastraszającym tempie. Wykorzystałyśmy również Pawła, który dzielnie wachlowal blendą dla uzyskania efektu powiewu wiatru. Żadna para rąk nie może się marnować podczas sesji zdjęciowej ?

To wszystko tytułem wstępu, ale przejdźmy do rzeczy. Efekty naszych wspólnych zmagań i przygód możecie obejrzeć poniżej.

Chcesz taką, podobną, a może zupełnie inną sesję?