Klaudia & Karol | Sesja po ślubie | nad Wisłą


Nad Wisłą…

Rzadko udaje mi się namówić moje pary do bardzo wczesnej pobódki przed sesją plenerową, ale kiedy mi się to uda, mogą zawsze liczyć na potwierdzenie słuszności swojej decyzji. Bo światło piękne, bo pustki wszędzie, a o to szczególnie trudno nad Wisłą… cały świat sprzyja takiej sesji o poranku. Dlatego każdemu z Was serdecznie taką porę polecam!

Klaudia i Karol mało tego, że dali się namówić na sesję o mojej ulubionej porze, to jeszcze pokazali mi piękne miejsce, które Karol zapamiętał już z dzieciństwa, a potem zabrał do niego Klaudię. Ten fakt według mnie dodatkowo ubogaca całą sesję, bo uwiecznia też znaną, oswojoną okolicę, z którą para wiąże wspomnienia.

Jak to nad Wisłą czy jakąkolwiek inną wodą się zdarza, napotkaliśmy łódkę. Oczywiście nie zastanawialiśmy się długo i nie zawahaliśmy się użyć do naszej sesji.